"Wychowuje się nas, dziewczynki, jakbyśmy były
odpowiedzialne za męską seksualność. Tak jakby moja krótka spódnica mogła być
powodem, dla którego chłopiec nad sobą nie zapanuje. To nas się uczy od samego
początku, by nie wracać późno w nocy, by informować bliskich, gdzie jesteśmy,
by w ręku nosić klucze do obrony, by nie wsiadać do pustej windy, by nie
rozmawiać z nieznajomymi. Wiemy, że powinnyśmy robić wszystko, by nie doszło do
gwałtu. Nie znajduję podobnej listy dla chłopców. Nie uczy się ich tego, by nie
naruszali integralności ciała kobiety, nie uczy się ich, by nie gwałcili, by
się upewniali co do zgody." - Ewelina Seklecka, "WO"
Słowo na sobotę, amen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz