Dobrze spakować plecak po raz milion pięćdziesiąty ósmy (czy coś koło tego). Dobrze pozapinać dokładnie wszystkie klamry, posprawdzać kieszenie i wrzucić w pośpiechu wszystkie zapomniane rzeczy. Dobrze, że wciąż jest "kolejna droga, kolejna przygoda", jak to kiedyś pisała Kinga (i jak ja jej kiedyś tych dalekich dróg i jeszcze dalszych przygód zazdrościłam!).
A jutro dla mnie kolejna droga i kolejna ucieczka od nadmorskiej rzeczywistości. Od czasu do czasu przewietrzenie i zresetowanie mózgu bardzo się przydaje.
No to allez en route, une fois encore.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz