Znów miodowy odcień w szklankach. Znów pięknie, o jak pięknie, taka jestem elokwentna, ej, chodź, opowiem Ci, jak wyglądało moje życie przez ostatnie dwadzieścia lat.
Wracam. Droga mija za oknem, mija mi życie, co ja mam robić? Proszę zrobić prawo jazdy, to się naprawdę przydaje. Nawet wtedy, gdy się boisz?
Schodami w górę, jeszcze spacer, jeszcze oddycham, jeszcze idę ja i moje myśli, potem idzie już tylko butelka wina i dawne wspomnienia, języki muszą się zgodzić na niechcianą gimnastykę.
Ale ty nie planujesz...?
Nóż w brzuch, za głośno w słuchawkach. Ała, już boli, dlaczego potrafisz tak ładnie zgadywać?