Od dwudziestu trzech lat przyglądam się światu. Ciągle nie wiem, czy bardziej się go boję, czy bardziej jestem zachwycona.
środa, 20 lipca 2016
23
Nauczyłam się już, że nigdy do końca nie zrozumiem świata. Że stolicą San Marino jest San Marino. Że wilki nie atakują bez powodu. Że szklany sufit nie jest ze szkła, a czarny bez ma białe kwiaty. Że przerwanie tętnicy udowej powoduje śmierć przez wykrwawienie. Że komórka to podstawowa jednostka budująca żywy organizm. Że sztuka ratuje życie. Że przenośnia to inaczej metafora. Że pies macha ogonem wtedy, gdy się cieszy, a kot wtedy, gdy jest zły. Że księżyc w pełni lubi zaglądać w okna. Że wolę noc od dnia, wino od wódki, góry od morza. Że serca czasem pękają. Że odchodzą ludzie. Że nic nie dzieje się przypadkiem. Że w życiu pojawiają się dobre anioły, które tylko dla niepoznaki nazywamy ludźmi. Że można płakać ze szczęścia. Że deszcz i słońce tworzą tęczę. Że są takie dni, że się tańczy i krzyczy, ale są też i takie, że się siedzi w kącie i pokazuje się światu kolce. Że są ludzie głupi, ale są też niebywale mądrzy. Że przemoc rodzi przemoc. Że nie wolno karmić ptaków bułką ani chlebem. Że "Płonącą żyrafę" namalował Dali. Że ośmiornica smakuje jak guma, a żabie udka - jak kurczak. Że czasem wolno się bać i płakać, ale czasem też trzeba zedrzeć kolana i podnieść gardę. Że trzeba myśleć. Że trzeba znajdować czas dla przyjaciół. Że karma wraca. Że miasto wygląda najpiękniej o zmierzchu, gdy jeszcze nie zapalą się latarnie. Że warto ciągle próbować, obijać się, kiereszować, naklejać kolejne plastry. Mimo wszystko warto.
piątek, 15 lipca 2016
już
Nie umiem już liczyć. Nie chcę umieć liczyć. Ile tego było od początku roku? Ile miejsc? Ile ofiar?
Nie umiem już czytać. Nie chcę umieć czytać. Jak się nazywały te miejsca? Jakie litery tworzyły te słowa?
Siedzę i płaczę, choć to absurdalne, bo myślałam, że nie umiem. Niespodzianka. Jak wiadomość o Nicei i kolejnym ataku.
Nie mam już siły.
Nie umiem już czytać. Nie chcę umieć czytać. Jak się nazywały te miejsca? Jakie litery tworzyły te słowa?
Siedzę i płaczę, choć to absurdalne, bo myślałam, że nie umiem. Niespodzianka. Jak wiadomość o Nicei i kolejnym ataku.
Nie mam już siły.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)